20 sty 2015

Ponad pół roku z reachblogger.

From the beginning

Kiedy portal startował i ja rozwijałem skrzydła podchodziłem do idei tego przedsięwzięcia dosyć sceptycznie. Moje nastawienie uzależnione było od kilku czynników. Przede wszystkim trudności z nawiązaniem współpracy oraz niski zarobki z kampanii reklamowych. Postanowiłem spróbować więc czegoś nowego, co również wydawało się pewnym nowatorstwem w polskim content marketingu. I chociaż istniały już podobne polskie portale jak choćby whitepress, to są one zamkniętą, zamrożoną enklawą. 



Z reachblogger było inaczej

Chociaż portal istnieje już od czerwca 2014 roku, to wciąż przybywa coraz więcej nowych członków. Spowodowane jest to ogromną liczbą pozytywnych recenzji usług Reach'a. Marka postawiła więc na początku na autopromocję budując zaufanie przyszłych, potencjalnych partnerów. 

Jak zmieniały się statystyki?

Oto, jak ReachBlogger prezentuje się w liczbach (stan na 24.09 2014)

- 1062 użytkowników platformy
- 457 zarejestrowanych blogów
- 450 aktywnych transakcji
- 30 zleceń Klientów
- 903 ofert Blogerów

Stan na 31.12.2014:

1. Oficjalny strat platformy – 18 lipca
2. Liczba użytkowników – 1800
3. Łączna liczba zleceń od startu platformy – 221

Z mojej perspektywy

W portalu zarejestrowałem się czytając artykuł na zaprzyjaźnionym blogu, dlatego należy pamiętać jak ważne jest dbanie o internetowe kontakty i znajomości - bez nich nie ma rozwoju bloga i nie da się zbudować zaufanego kręgu czytelników. Czytając artykuł sponsorowany na pokrewnej stronie od razu wiedziałem, że jest to coś dla mnie i o wiele szybciej zdecydowałem, że w tej kampanii nie może zabraknąć również mojego uczestnictwa. 

Do dziś (7 miesięcy) zarobiłem z portalem 240 złotych. Ze współpracy jestem bardzo zadowolony, a warunki pracy są dobre. Komunikację na łamach portalu ułatwiają środki porozumiewania się między klientem, a blogerem. Poza tym odprowadzaniem podatku zajmuje się pośrednik, czyli Ridż, co potwierdza  odpowiedź na wysłany mail z zapytaniem:

Witam serdecznie, 

my odprowadzamy podatek za Pana. Stąd przy umowie o dzieło nie otrzymuje Pan całej kwoty tylko pomniejszoną o zaliczkę na podatek dochodowy. 

Pozdrawiam, 

Kasia Linka
ReachBlogger.pl

A to opinia o mnie znaleziona na reachbloggerowym blogu:

 To, że blogerzy „nie chwalą się” ile zarobili nie leży w naszej gestii i nie mamy zamiaru ich do tego namawiać. Natomiast tutaj znajdziesz opinię zadowolonego blogera, który chętnie udostępnił swoją umowę – http://kamilgora.blogspot.com/2014/08/reachblogger-to-naprawde-dziaa.html

#PolskaBlogosfera