29 lip 2014

Maska, gest, poza - przedstaw bohatera literackiego... Copyright by Kamil Góra

Temat mojej pracy brzmi: 

„Maska, gest, poza – przedstaw bohatera literackiego, który próbuje ukryć swą osobowość. Omów temat odwołując się do wybranych tekstów literackich” 
Słownik mitów i tradycji kultury Władysława Kopalińskiego definiuje pojęcie „maski” następująco: „zasłona na twarz; część twarzy przylegająca do niej z otworami na oczy; człowiek w masce, postać przebrana z zasłoniętą twarzą”. 

Z kolei kontekst frazeologiczny tego zagadnienia lepiej tłumaczy Słownik Języka Polskiego PWN: „ kryć pod maską, ukrywać swe prawdziwe zamiary, uczucia, udawać; zdzierać z kogoś, czegoś maskę, ujawniać czyjeś ukrywane zamiary, uczucia, charakter; zdemaskować” 

Geneza maski jako rekwizytu teatralnego sięga czasów starożytnych i związana jest z narodzinami teatru antycznego, które datuje się na VI w. p.n.e. Jego korzenie wyrastają z obrzędów religijnych: Wielkich i Małych Dionizji. Maski zakładane przez aktorów pełniły niebagatelną rolę, decydowały nie tylko o charakterze, płci czy wieku odgrywanej postaci, ale również informowały o pozycji 
społecznej. 

Na przestrzeni dziejów mimo zmieniających się czasów, epok i prądów artystycznych motyw maski nie tracił na znaczeniu, a wręcz przeciwnie stawał się przedmiotem głębszych rozważań w literaturze i nie tylko. 

„Świętoszek” to satyra społeczna na obyczajowość XVII- wiecznej Francji, a szczególnie na stosunki panujące na dworze królewskim Ludwika XIV w Wersalu. Warto wspomnieć że hipokryzja nie była obcą literaturze francuskiej a źródła i analogie w stosunku do „Świętoszka” można znaleźć już w twórczości Boccaciego 
czy Pascala. 

Rozpoczynając rozważania dotyczące motywu maski chciałbym się skupić na postaci Tartufe’a. Poznajemy go w akcie III, natomiast wcześniej stanowi nieustanny przedmiot rozmów, a sprzeczność sądów o nich zaostrza tylko naszą ciekawość. Orgon, niegdyś dzielny i szanowany obywatel „ w służbach króla” ulega obłudzie i hipokryzji tytułowego świętoszka: 

„ Opodal mnie pokornie klękał u ołtarzy, 
A zapał, z jakim wznosił do nieba swe modły 
Oczy wszystkich obecnych ku niemu wiodły 
To wzdychał, to się krzyżem rozkładał na ziemi, 
Aby dotknąć posadzki usty pokornemi” 

Ten z kolei upozowany jest na człowieka głęboko religijnego ,który przestrzega surowych nakazów religijnych, a także jest skłonny do zachowań ascetycznych,  odpokutować własne, nawet najbardziej błahe winy. Jednak taki wizerunek głównego bohatera jest 
całkowicie konformistyczny: 

„A gdym wychodził, za mną pośpieszał w zawody, 
Aby w drzwiach jeszcze podać mi święconej wody” 


Oczywistym jest, że Tartufe był dobrze powiadomiony o zamożności Orgona, stąd też łatwo wytłumaczyć motywy jego postępowania. Orgon bezkrytycznie przekonany o uczciwych zamiarach swego „ przyjaciela” oddaje mu swój majątek, córkę za żonę, powierza nawet tajemnicę wagi państwowej. Obłudnik Tartufe całkowicie ogłupia swojego opiekuna, który to zamiast być bliżej Boga traci hierarchię wartości, zapomina o rodzinie czy wyrzuca syna z domu. Przyczyną jest fakt, iż Orgon nie potrafi odróżnić prawdziwej, głębokiej wiary od dewocji, ponieważ formy zewnętrzne tych dwóch aspektów są takie same, różnica jednak leży w sercu. Natomiast „biedaczek”, którego domownicy mają za przybłędę okazuje się zwykłym łotrem i fałszerzem, wykorzystuje naiwność swojego patrona, próbuje mu uwieść żonę, a gdy obłuda wychodzi na jaw okrada go z majątku. Tartufe jest więc przesiąknięty hipokryzją na wskroś, jak zauważa Jerzy Adamski, : „nie posiada żadnych przekonań, oprócz przekonania do pieniędzy, kobiet i dobrego jedzenia; żadnych pragnień prócz niepohamowanej żądzy władzy. Ten człowiek w nic nie wierzy idlatego jego działania okazują się skuteczne”. Świętoszek nie przykrywa maską swojego oblicza, ponieważ go nie posiada. Nie udaje przekonań w imię wyższych ideałów, gdyż jako materialista nie akceptuje wartości moralnych, dlatego istnieje tylko i wyłącznie jako hipokryta.

Atak na mieszczaństwo przybrał na sile pod koniec XIX wieku i towarzyszył twórczości młodopolskiej dramatopisarski Gabrieli Zapolskiej. Wtedy też powstały dwa krytyczne określenia mieszczańskiej postawy wobec życia filiterstwo i kołtuneria wyrażające zarówno wewnętrzne zakłamanie, „podwójną moralność”, obłudę, skąpstwo, brak gustu, jak i dążenie do sytości, stabilizacji i zastoju, które stanowiły ideał mieszczańskiego szczęścia. To Gabriela Zapolska stworzyła specyficzny rodzaj dramatu tzw. „tragifarsę kołtuńską”, której podstawą była obłuda moralna stanu mieszczańskiego. Stąd też nietrudno zauważyć, że utwór pt. „Moralność pani Dulskiej” jest zbudowany na bazie motywu maski.

Pani Dulska od początku kreowana jest jako postać antypatyczna. Po domu chodzi ubrana niestarannie, a eleganckie stroje zakłada jedynie do wyjścia na ulicę. Aniela wraz ze swoimi dominującymi cechami osobowości: skąpstwem, obłudą, prymitywizmem umysłowym, systematycznie rozwijanymi w toku akcji uważa się za osobę „porządną” a swój dom za ostoję „porządnej moralności”. Według Dulskiej wszystko to, co się dzieje w domu nie może wyjść za jego mury: „Na to mamy cztery ściany i sufit, aby swoje brudy prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział”. Chcąc zatrzymać syna w domu i nie pozwolić na wydawanie pieniędzy w kawiarniach, matka akceptuje jego romans ze służącą, a gdy pojawia się dziecko, będące owocem związku, Dulska nie pozwala na małżeństwo. Obawiając się opinii społecznej dedukuje, iż wywołałoby to skandal. Spór zostaje więc zażegnany dobrami materialnymi, a postępowanie Zbyszka potwierdza ideały „dulszczyzny”. Moralność Dulskiej, a raczej jej moralna obłuda opiera się na usilnym zachowywaniu pozorów. Z tego też powodu Aniela nie akceptuje próby samobójczej lokatorki wywołanej zdradą męża, ponieważ z jednej strony próba ta nie udała się, przyjazd pogotowia przed kamienicę, wzbudziła zainteresowanie lokalncyh gazet, z drugiej natomiast była podjęta przy użyciu niewyszukanego środka, czyli zapałek. Zdaniem Dulskiej skandal był już gotowy, a artykuł, który ukazał się w gazecie, skierowany pod publikę, nadwyrężył opinię kamienicy, co skutkowało wymówieniem miszekania lokatorce. Z kolei Aniela zachowuje czyste sumienie wynajmując mieszkanie kokocie, ponieważ jej klienci wysiadają z dorożek kilka kamienic dalej, a poza tym od takiej lokatorki można pobierać wysokie komorne, co argumentuje Juliasiewiczowa : "[...] ma pieniądze, lekko jej przychodzą... niech płaci".

Scena 5 aktu I demaskuje prawdziwe oblicze Dulskiej, jak również konfrontuje matkę z synem. Okazuje się, że główna bohaterka rządzi się w swoim postępowaniu obłudą moralną, która po części ma związek z jej niskim poziomem inteligencji. Dla uzasadnienia swojej życiowej postawy Dulska formułuje egzystencjalne teorie, które są jednak żenująco naiwne i łatwe do zdemaskowania, np. stwierdza, iż ma czyste sumienie, gdyż pieniądze 
otrzymane od prostytutki, której wynajmuje mieszkanie, przeznacza na opłacenie podatków. Ponadto dyrektywy i pouczenia moralne w stylu: „ skromność – skarb dziewczęcia” wygłaszane przez Dulską nie mają odzwierciedlenia w mieszczańskiej rzeczywistości. Hesia w drodze do szkoły „strzela oczami na wysokiego studenta” a jej matka terroryzuje otoczenie i kieruje życiem wszystkich domowników.  Dulska źle wychowuje dzieci. Posyłając córki na pensje, lekcje tańca i gry na fortepianie nie kieruje się ich zainteresowaniami czy problemami, a czyni tak ponieważ tak wypada. Mimo, że obstaje za moralnością, uczy kłamstwa i fałszu, a żywym tego przykładem jest postępowanie jej syna Zbyszka oraz Hesi, która w przeciwieństwie do swojej siostry Meli nie jest „lelum po lelum” tzn. nie posiada charakteru ojca. Dulski natomiast w całym dramacie wypowiada tylko jedną kwestię, która stanowi idealne podsumowanie obłudy, hipokryzji domowej „dulszczyzny” oraz wyraża jego stosunek do niezwykle ciepłej „rodzinnej atmosfery” : „ A niech was wszyscy diabli !!!”. Nikt spośród domowników nie wyraża z kolei sprzeciwu wobec dwulicowości Anieli. Nad rodziną ciąży fatum, któremu nikt nie chce się przeciwstawić. Fatum „dulszczyzny”, „kołtuństwa” zawsze bierze górę w starciu z rzeczywistością.

Twórczość Gombrowicza podszyta jest misyfikacją, co sprawia, że zaszyfrowana jest do granic możiwości.  Żeby zrozumieć gombrowiczowski świat i odkryć maskę „Ferdydurke” trzeba zrozumieć znaczenie słów kluczy, które determinują pewne wartości, cechy w utworze. Postępowanie postaci i jego motywy powstają i wynikają z presji otoczenia. Wobec każdej napotkanej grupy osób, a więc: uczniów i nauczycieli, nowoczesnych miejskich inteligentów, staroświeckich ziemian, Józio Kowalski, główny bohater „Ferdydurke” zachowuje się odmiennie, wytwarza pewne elementy, które mają znaczenie tylko w danym momencie. Ponadto bohaterowie przyjmują różne maski: szkoła stara się przyprawić uczniom gębę niewinności i naturalności; inteligenckiej rodzinie przypisany jest schemat nowoczesnej, wyzwolonej obyczajowości; ziemianie narzucają służbie gębę „chamów”i jednocześnie służba przyprawia właścicielom ziemskim formę „panów”.  Według Gombrowicza człowiek nie zakłada maski sam, dobrowolnie, jak w przypadku Tartufe'a, czy Anieli Dulskiej, których działania były czysto konformistyczne, lecz inni mu ją narzucają. W dodatku „nie ma uczieczki przed gębą jak tylko w inną gębę”, więc  człowiek jest niewolnikiem otoczenia. Józio Kowalski zostaje porwany przez profesora Pimkę do szkoły, a tutaj zostaje nałożona mu maska ucznia, więc pwnym sensie dorosły 30 
letni mężczyzna próbuje ukryć swoją osobowość. Gombrowicz stworzył własny odrealniony świat utworu, opierający się o kreacjonizm, co w dużym stopniu wpływa na groteskę i awangardę utworu. Ponadto Kowalski podczas pobytu na stancji u inteligenckich Młodziaków tkwi w formie staromodnego młodzieńca i mimo podejmowania prób zmiany swego wizerunku musi przywyknąć do narzuconej mu maski. Z kolei uciekając ze szkoły wraz z Miętusem w poszuiwaniu „parobczaka” Józio przyjmuje nowe oblicze, dostosowując się do stosunków dworskich i relacji między służbą a ziemianami. Natomiast w ostatnim rozdziale dowiadujemy się o zamianie ról. Główny bohater z porywanego zmienia się w porywacza i uprowadza swoją kuzynkę Zosię. Jednak sytuacja ta stwarza tylko sposobność do ucieczki od państwa Hurleckich, a Józio w masce romantycznego kochanka, w głębi duszy, uważa swoje postępowanie za uzasadnione i czuje się w pełni usprawiedliwiony wśród świata ciągłych form. 

Tak więc konwencja „Ferdydurke” oparta o motyw maski, pozy, nieustanność formy i „przyprawianie gęby” sprawia, iż można odnieść wrażenie, że w utworze Gombrowicza nie ma ludzi, postaci, są zaś jedynie schematy.

Podsumowując, motyw maski na przestrzeni epok posiadał swoje odzwierciedlenie w literaturze, a również i współcześnie jest on akualny w szerszym kręgu kultury.Warto wspomnieć, że chociaż motyw ten ma bardzo długą tradycję, gdyż geneza maski wywodzi się z teatru antycznego, to cieszy się niemałą popularnością. Tartufe nie mógłby istnieć bez Orgona, który uważał hipokryzję biedaczka za świętość. Dlatego też na podanym przykładzie możemy zauważyć, że motyw maski częstokroć buduje kompozycje utworu i pełni dla dzieła kluczową rolę konfrontując antagonizm charakterów postaci. Zarówno Świętoszek jak i pani Dulska tłumaczyli swoje postępowanie i przybrane maski czysto konformistycznie. Tartufe cenił dobra materialne, dla których gotów był udać obłudę religijną, naginał się więc do okoliczności. Z kolei Aniela Dulska akceptowała bezkrytycznie obowiązujące poglądy, trdycyjny model rodziny, jednak wszystkie jej działania istniały tylko „pod publikę”, nigdy inaczej.  Z kolei w „Ferdydurke” to otoczenia „przyprawia” maski, gęby głównemu bohaterowi, którym jest Józio Kowalski. On nie ma pełnego wpływu na własne zachowanie, które zawsze determinowane jest formą narzuconą przez grupy, w których przebywa. Jest on więc bohaterem tragicznym, który nie może uwolnić się od maski, pozostając na zawsze niewolnikem formy. 





BIBLIOGRAFIA




Temat pracy: „Maska, gest, poza – przedstaw bohatera literackiego, który    próbuje ukryć swą osobowość. Omów temat odwołując się do wybranych tekstów literackich”



I. Literatura podmiotu: 
   1. Gombrowicz Witold, Ferdydurke, wyd. 4, Kraków, Wydawnictwo Literackie,      1992, ISBN 83-08-02134-4.
   2. Molier, Świętoszek, przeł. Tadeusz Boy - Żeleński, wyd. 10, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1976.
   3. Zapolska Gabriela, Moralność pani Dulskiej, wyd. 3, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1978.

II. Literatura przedmiotu:
   1. Adamski Jerzy, Historia Literatury Francuskiej, wyd. 2, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1970, s. 159.
   2. Bortnowski Stanisław, Gombrowicz w szkole, czyli ferdydurkizm, Warszawa, Stentor, 2004, Mistyfikacje, s. 30 - 33.
   3. Boy - Żeleński Tadeusz, Wstęp, w: Molier, Świętoszek, wyd. 10, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1976, s. III - XXIX.
   4. Brandwajn Rachmiel, Twarz i maska Rzecz o "Świętoszku" Moliera, Warszawa, Wiedza Powszechna, 1965, s 164 - 169.
   5. Głowiński Michał, "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza, Warszawa, WSiP, 1991, On i inni, s. 49 - 57, Od porwania do porwania, s. 58 - 67.
   6. Maska, w: Słownik języka polskiego, pod red. Elżbiety Sobol, Warszawa Wydawnictwo Naukowe PWN, 2005, s . 445 - 446.
   7. Maska, w: Kopaliński Władysław, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1985, s. 665.
   8. Taborski Roman, "Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej, wyd. 2, Warszawa, WSiP, 1987, s. 46 - 54.
   9. Weiss Tomasz, Wstęp, w: Zapolska Gabriela, Moralność pani Dulskiej, wyd. 3, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1978, s. III - XCI.

III. Materiały pomocnicze:
   1. Kartka z cytatami.

PLAN PREZENTACJI
Temat pracy: „Maska, gest, poza – przedstaw bohatera literackiego, który    próbuje ukryć swą osobowość. Omów temat odwołując się do wybranych tekstów literackich” 


I. Literatura podmiotu: 
   1. Gombrowicz Witold, Ferdydurke, wyd. 4, Kraków, Wydawnictwo Literackie,      1992, ISBN 83-08-02134-4.
   2. Molier, Świętoszek, przeł. Tadeusz Boy - Żeleński, wyd. 10, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1976.
   3. Zapolska Gabriela, Moralność pani Dulskiej, wyd. 3, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1978.

II. Literatura przedmiotu:
   1. Adamski Jerzy, Historia Literatury Francuskiej, wyd. 2, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1970, s. 159.
   2. Bortnowski Stanisław, Gombrowicz w szkole, czyli ferdydurkizm, Warszawa, Stentor, 2004, Mistyfikacje, s. 30 - 33.
   3. Boy - Żeleński Tadeusz, Wstęp, w: Molier, Świętoszek, wyd. 10, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1976, s. III - XXIX.
   4. Brandwajn Rachmiel, Twarz i maska Rzecz o "Świętoszku" Moliera, Warszawa, Wiedza Powszechna, 1965, s 164 - 169.
   5. Głowiński Michał, "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza, Warszawa, WSiP, 1991, On i inni, s. 49 - 57, Od porwania do porwania, s. 58 - 67.
   6. Maska, w: Słownik języka polskiego, pod red. Elżbiety Sobol, Warszawa Wydawnictwo Naukowe PWN, 2005, s . 445 - 446.
   7. Maska, w: Kopaliński Władysław, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1985, s. 665.
   8. Taborski Roman, "Moralność pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej, wyd. 2, Warszawa, WSiP, 1987, s. 46 - 54.
   9. Weiss Tomasz, Wstęp, w: Zapolska Gabriela, Moralność pani Dulskiej, wyd. 3, Wrocław, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1978, s. III - XCI.

III. Ramowy plan wypowiedzi:
   1. Określenie problemu: zagadnienie maski w świetle słownika mitów i tradycji  kultury i SJP, geneza i rola maski, motyw maski na przestrzeni dziejów.
   2.  Kolejność prezentowanych argumentów:
        a) Świętoszek Molier: utwór jako satyra społeczna, hipokryzja w literaturze francuskiej, przedstawienie postaci Tartufe, obłuda, której ulega Orgon.
        b) Moralność pani Dulskiej Gabriela Zapolska: atak na mieszczaństwo, przedstawienie tytułowej bohaterki, zdemaskowanie prawdziwej natury Dulskiej.
        c) Ferdydurke Witold Gombrowicz: ogólna charakterystyka twórczości Gombrowicza, maski przybierane przez Jóźia Kowalskiego, świat ciągłych form, schematy zamiast postaci.
   3.  Wnioski: motyw maski wciąż aktualny, znacząca rola motywu maski w utworach, ogólne podsumowanie.

IV. Materiały pomocnicze:

  1. Kartka z cytatami.