4 mar 2017

Bieganie a odchudzanie

Zbilansowana dieta biegacza jest równie istotna jak odpowiednio dobrany i spersonalizowany trening. Dopiero połączenie tych dwóch elementów stanowi gwarancję sukcesu. Dla każdego będzie on czymś innym. Niezależnie jednak od osobistych celów liczy się regularność. Ta z kolei jest pochodną wytrwałości i motywacji. A, żeby wykonywać coś powtarzalnie, trzeba przede wszystkim to lubić, tzn. połknąć sportowego bakcyla.


 Eatzone

Jednym z najbardziej efektywnych sposobów pozbycia się tkanki tłuszczowej jest właśnie bieganie. Około 50 % osób biega z jednym celem - schudnąć. Jednak dążąc do osiągnięcia oczekiwanych rezultatów należy unikać popularnych błędów i ćwiczyć umiejętnie. Nie zawsze tempo i intensywność biegu będą warunkowały szybkość utraty masy ciała. Między spalaniem kalorii, a spalaniem tłuszczu nie można postawić znaku równości.

Spalanie kalorii, a spalanie tłuszczu

Podczas intensywnych treningów spalamy więcej kalorii w jednostce czasu. Większy wysiłek energetyczny stanowi sprint niż spokojny, długi bieg w konwersacyjnym tempie. Istotnym jest jednak, że w pierwszym przypadku organizm wydatkuje energię głównie z glikogenu zmagazynowanego w mięśniach, w drugim natomiast energia czerpana jest z tkanki tłuszczowej. Dla początkujących biegaczy, którzy chcą schudnąć poleca się zatem drugą opcję. Trening interwałowy, będący połączeniem obydwóch metod stanowi pewnego rodzaju kompromis. Składa się on zarówno z faz odpoczynkowych, jak i intensywnych przyspieszeń. Uznaje się jednak zgodnie, iż większy wydatek energii związany jest z treningiem umiarkowanym, aerobowym, czyli wspomnianymi dłuższymi biegami o średniej intensywności.


 Eatzone

Jak się odżywiać?

Osiągnięcie efektu redukcji masy ciała stoi w ścisłym związku z zachowaniem deficytu energetycznego. Wyraża się on w zużywaniu większej ilości energii niż dostarczeniu jej z pożywienia. Teoretycznie bieganie zwiększa poziom wydatkowanej energii. I jeśli dieta pozostałaby bez zmian, to powinno prowadzić to ujemnego bilansu energetycznego, ale z reguły wraz ze wzrostem wysiłku fizycznego rośnie również apetyt i zapotrzebowanie organizmu w dzienną porcję kalorii. Dlatego warto pokusić się o obliczenie minimalnej ilości energii niezbędnej do utrzymania podstawowej przemiany materii (PPM). Wartość tą szacuje się w oparciu o odpowiednie wzory, które bez problemu można znaleźć w internecie.

Co jeść?

Ogólnie odradza się bieganie na czczo, ponieważ energia wtedy wydatkowana nie pochodzi z rezerw tłuszczowych. Organizm zaczyna natomiast rozkładać białka mięśniowe, co w dalszej perspektywie prowadzi co prawda do zmniejszenia masy ciała, ale głównie o tkankę mięśniową. Dlatego tak ważny jest posiłek przedtreningowy. Jego głównym składnikiem powinny być węglowodany, zgodnie z zasadą, iż: tłuszcz pali się w ogniu węglowodanów.
Istotnym jest jednak również odstęp między posiłkiem, a rozpoczęciem treningu. Co najmniej dwugodzinna przerwa wydaje się rozsądnym rozwiązaniem, a jeżeli nie możemy sobie na nią pozwolić, wtedy należałoby po prostu spożyć niewielką dawkę węglowodanów prostych, np. banana. Taki zabieg ma zapobiec ewentualnej hipoglikemii, czyli gwałtownemu spadkowi cukru we krwi, co może prowadzić nawet do zasłabnięcia, czy omdlenia. Spalanie tkanki tłuszczowej zaczyna się więc od bodźca, rozrusznika w postaci węglowodanów.
W pierwszym posiłku po treningu biegowym warto przyjąć zastrzyk energetyczny składający się z około 40 gramów węglowodanów, czyli np. duży banan lub sok owocowy. Wskazuje się, że dopiero godzinę później można spożyć pełnowartościowe danie o kaloryczności: 700-800.
W przypadku wieczornych treningów nie pomijamy pierwszej dawki węglowodanowej, ale też nie zapewniamy sobie pełnowartościowego posiłku jako drugą porcję. Proponuje się wtedy kompromis - kolację białkowo - tłuszczową. Inspiracje kulinarne można śmiało czerpać korzystając z linii dietetycznej Eat Zone.

Wnioski

Odchudzanie idzie w parze z systematycznością ćwiczeń i odpowiednio zbilansowaną dietą. W miarę możliwości powinno się biegać rano, unikając treningu na czczo. Spalanie tkanki tłuszczowej rozpoczyna się po około kilkunastu minutach, dlatego dla początkujących biegaczy zaleca się dłuższe treningi o umiarkowanym tempie kilka razy w tygodniu.
Nie można również zapominać o posiłkach potreningowych. Dieta i zachowanie deficytu energetycznego to podstawa, ale trzeba pamiętać, iż spalanie kalorii zależy także od szeregu czynników od nas niezależnych, jak: masa ciała, płeć, czy geny.
Akceptacja samego siebie i radość z wykonywanego sportu powinny stanowić klucz do sukcesu.

Do biegu, gotowi, start! 

Źródła:

18 sie 2016

Wymiana walut z Rkantor.com

Lato w pełni. Temperatura pozostawia jednak wiele do życzenia. Skoro tak, to może warto zastanowić się poważnie nad urlopem. Zanim jednak podejmiemy decyzję dokąd się udać, wypadałoby zapoznać się z dostępnymi na rynku ofertami i korzystnie wymienić walutę.

 kantor internetowy - Rkantor.comSpośród szerokiej gamy kantorów internetowych z pewnością wyróżnia się: Rkantor.com od Raiffeisen Solutions. Jako jeden z niewielu nie wymaga posiadania osobnego konta walutowego do dokonywania transakcji. Wszystko dzieje się z panelu Internetowego Portfela Walutowego, czyli wirtualnej platformy. Wystarczy jedynie zasilić konto, po uprzedniej 
rejestracji w serwisie, i można swobodnie korzystać z funkcjonalności portalu.

W dodatku mamy w zasadzie nieograniczone możliwości - w wirtualnym Portfelu można wykonać dowolną liczbę transakcji, a gotówkę wypłacasz jak chcesz: w jednym z 250 oddziałów Raiffeisen Polbank, w sieci bankomatów Euronet, czy poprzez InPost.
Do dyspozycji użytkownika pozostaje platforma demonstracyjna. Jest zatem szansa na przetestowanie interfejsu oraz dokonanie próbnych transakcji.

Panel, z którym przyjdzie nam się zmierzyć, składa się w zasadzie z czterech części obejmujących kolejno: rachunki, transakcje, wymianę z odroczoną wypłatą oraz zlecenia stałe.
 kantor internetowy - Rkantor.com
Dość ciekawą jest przedostatnia opcja, dzięki której można wymienić walutę po obecnym kursie, wpłacając pieniądze w wybranym przez siebie terminie. Tzw. wymiana z odroczoną wpłatą zawiera zobowiązanie użytkownika platformy do zasilenia Portfela wymaganą kwotą do wysokości powstałego debetu. Jest to pomocne szczególnie wtedy, gdy zależy nam na korzystnym kursie, jednak nie mamy w danym momencie wystarczającej ilości środków.

Na szczególną uwagę zasługuje również sierpniowa oferta: Gwarancja Najlepszych Kursów, z którą uzyskasz 0 % prowizji na wszystkie transakcje.


22 lip 2016

Biegać każdy może

Wakacje to odpowiedni czas, żeby zadbać o swoją kondycję. Tylko w jaki sposób? Nieraz najprostsze metody przynoszą najlepsze rezultaty. Nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, Ale właśnie tak jest. Jeśli nie masz czasu na siłownię i dawno nie miałeś porządnego wysiłku, to może warto zadbać choć odrobinę o siebie - biegając. 


Pewnie wiele razy słyszałeś o zbawiennym wpływie biegania na organizm. I chociaż wydaje się to naturalnym i oczywistym, wcale nie tak łatwo rozpocząć właściwy trening biegacza. Często zapomina się o towarzyszących ćwiczeniach ogólnorozwojowych, czy rozgrzewce. To dzięki nim łatwiej uniknąć kontuzji. Odpowiednie przygotowanie, plan rozwojowy i sprzęt natomiast pozwalają osiągać zamierzony progres. 

Nie tylko właściwy ubiór, stosowny do pogody powinien znaleźć się na liście: o czym należy pamiętać zaczynając bieganie. Pomocnymi okazują się być również akcesoria: jedne mniej, inne bardziej popularne. Zobacz więcej. Dobrze zaopatrzyć się w specjalne słuchawki, nie zapominając jednocześnie o pozytywnej dawce motywującej muzyki.

Ostatnio wiele słyszy się o tzw. pasach do biegania. Kliknij tutaj. Głównym założeniem jest połączenie niewielkich rozmiarów z funkcjonalnością tego komponentu. Posiadając pas jesteś pewien, że zawsze będziesz miał przy sobie to, co jest niezbędne wykonując codzienny trening m.in. bidon oraz liczne kieszonki na dokumenty, telefon, czy klucze. Wbudowane silikonowe elementy zapobiegają przesunięciom pasa, a regulacja obwodu zapewnia optymalne dopasowanie do ciała.  W dodatku odblaskowe elementy i nadruki skutecznie zwiększają bezpieczeństwo po zmroku.  Korzystając ze specjalnego pasa zadbasz o odpowiednie nawodnienie organizmu, uzupełnienie poziomu płynów i elektrolitów - ergonomiczne kieszonki na bidony.

W całym treningu dość istotna jest swoboda ruchu, więc pas wypadałoby po prostu przetestować - najlepiej na własnej skórze.

9 kwi 2016

Sposób na tańsze ubezpieczenie samochodu? Kalkulator OC i AC

Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych rozwija się w zawrotnym tempie. Co roku przybywa właścicieli pojazdów, którzy stają się potencjalnymi klientami firm, agencji czy towarzystw ubezpieczeniowych. Krąg się zamyka... Tylko jak nie zgubić się w wielości ofert i ich wariantów? Jak wybrać właściwie?


Z pomocą przychodzi warszawski projekt od mfind.pl. Kalkulator OC i AC umożliwia porównanie konkurencyjnych ofert i polis na podstawie wypełnionego formularza. Podawanie autentycznych danych osobowych może wydawać się na początku trochę kłopotliwe i niekoniecznie potrzebne, ale tylko legitymizując się prawdziwymi informacjami możemy otrzymać wiarygodny wynik. Poza tym bez obaw, podawane informacje zabezpieczone są certyfikatem GeoTrust® True BusinessID EV.

 kalkulator OC i AC
Zanim przejdę do sedna, warto wspomnieć, że każdy samochód musi posiadać obowiązkowe ubezpieczenie OC, a jego zakres jest ustawowo identyczny w każdym towarzystwie, tzn. że polisy OC: za 1000 zł i za 400 zł mają dokładnie taki sam zakres. Badanie cen OC w Polsce wykazało, że w 2016 roku różnica między najtańszym i najdroższym OC w Warszawie wyniosła 712 zł. Czyli, jeśli nie porównasz ofert i masz pecha, to możesz przepłacić nawet 712 zł. Za tyle można kupić OC na rok, a nawet dwa lata.

Wypełnianie formularza porównywarki ubezpieczeń nie powinno sprawiać większego kłopotu. Intuicyjny interfejs poprowadzi nas przez wszystkie trzy etapy, zaczynając od: danych pojazdu, kierowców aż po zestawienie ofert. Po kilku minutach rzetelnego wypełniania informacji naszym oczom ukaże się porównanie ofert, ale przedtem warto zaopatrzyć się w niezbędne dokumenty: prawo jazdy i dowód rejestracyjny.

Szata graficzna portalu jest przyjemna dla oka, co razem z czytelnym zestawieniem wyników ofert składa się na przejrzystość obsługi kalkulatora OC i AC. W dodatku od razu możemy zamówić ubezpieczenie, albo umówić się na rozmowę telefoniczną z agentem.

Do dyspozycji użytkownika pozostaje również LiveChat w przypadku wątpliwości dotyczących zakupu ubezpieczenia oraz problemów technicznych.


8 paź 2015

Bądź widoczny - zadbaj o bezpieczeństwo!

Wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego, niezależnie od środka transportu czy sposobu poruszania się. Obowiązują nas te same reguły i przepisy, do których nie zawsze się stosujemy. Tym samym każdy z nas może stać się potencjalną ofiarą wypadku.


Chociaż w ostatnich latach obserwujemy spadkową tendencję występowania wypadków drogowych, to jednak dane statystyczne nie wyglądają zadowalająco. W ubiegłym roku doszło na polskich drogach do 34 970 wypadków. To prawie 10 000 mniej niż w roku 2005, ale wciąż zdecydowanie za dużo.

Nie możemy czuć się bezpiecznie nie wykonując żadnego działania w kierunku zwiększenia swojej widoczności na drodze. Dotyczy to nie tylko pieszych i rowerzystów, ale również pozostałych uczestników ruchu drogowego. Szczególnie narażone na tragiczne w skutkach kolizje są osoby korzystające z jednośladów oraz własnych nóg. Piesi stanowią najmniej chronioną grupę uczestników ruchu drogowego i to właśnie oni stanowią około 41 % wszystkich ofiar wypadków w Polsce.

W miesiącach letnich i jesiennych śmierć zbiera największe żniwo - to apogeum incydentów drogowych z udziałem przechodniów. Jak wiadomo okres wakacyjny przyczynia się do wzmożonego natężenia ruchu, co powoduje zwiększone ryzyko kolizji. Natomiast jesienią pogarszają się warunki atmosferyczne i drogowe, wcześniej zapada zmrok. To sprawia, że musimy odpowiednio przygotować się do tego szczególnego okresu i zrobić z naszej strony wszystko, co jest możliwe, by przykrym incydentom zapobiec. Tym bardziej, iż większość z nich pozostawia trwałe i nieodwracalne skutki, a prewencja chociaż trochę kosztuje, to jednak nie może konkurować z ceną ludzkiego życia. Bezcenny dar mamy tylko jeden.

Jak stać się widocznym na drodze? Sposobów jest wiele. Warto zaopatrzyć się w kamizelki odblaskowe, by idąc po zmroku być łatwo zauważalnym dla innych uczestników ruchu. Zastosowanie odblasków spowoduje zmniejszenie drogi hamowania, a my będziemy móc czuć się chociaż trochę bezpieczniej.

Oczywiście prawdą jest, że bezpieczeństwo pieszych zależy przede wszystkim od użytkowników pojazdów dwuśladowych. Zasada ograniczonego zaufania problemu jednak w 100% nie rozwiązuje. Najważniejsza jest zawsze rozwaga i zdrowy rozsądek. Zgodnie z przepisami osoby do 15 lat mają obowiązek stosować elementy odblaskowe w obszarze niezabudowanym po zmroku. Dobrze jednak, żeby wszyscy piesi, niezależnie od wieku i pory dnia, stosowali odblaski w postaci znaczków, naklejek lub wszywek do ubrań.

W artykule wykorzystano dane statystyczne Policji - raport wypadków drogowych w 2014 roku.

10 lip 2015

Podaruj wrażenia

Co się dzieje z nietrafionymi prezentami? To nietrudno przewidzieć. Z reguły powiększają gablotę, kolekcję bezwartościowych podarunków. Lądują na półce, w szafie, by pokryć się stertą kurzu, zdarza się, że zmieniają właściciela, a nieraz zwyczajnie są spisane na straty.
Często mamy problem z wyborem upominku, który zadowoliłby obdarowywaną osobę. Niewłaściwy prezent, choć stanowiący tylko namiastkę, symbol, gest naszej wdzięczności, może dostarczyć porcji nieprzyjemnych emocji drugiej osobie, a przecież nie o to chodzi...
Warto, więc postawić na niekonwencjonalność i zerwać ze sztampowymi souvenirami. Zapewniając dreszczyk emocji podczas skoku: na bungee, ze spadochronem czy lotu motolotnią sprawimy najlepszą niespodziankę, a być może, nawet przygodę życia.
Z serwisem taakiprezent.pl wszystkie atrakcje, organizowane przez sprawdzonych partnerów, skupione są w jednym miejscu. Idea portalu zaczęła się skromnie, niewinnie – od pomocy w przygotowaniu ciekawych przygód dla wąskiego grona szczęśliwców. Jakość świadczonych usług oraz zadowolenie klientów doprowadziły do rozszerzenia działalności.
Wachlarz dostępnych atrakcji jest bogaty i różnorodny, aktualnie obejmuje zarówno: masaże, terapie, degustacje, szkolenia, skoki ze spadochronem, loty samolotami, jak i wiele innych propozycji prezentowych dostarczających adrenalinę w najpiękniejszej, czystej postaci.


 Taakiprezent


Podarunki oferowane są w formie voucherów i co najważniejsze zawsze odpowiadają gustom obdarowanych, ponieważ każdy można wymienić w ciągu dwunastu miesięcy. Elastyczność oferty i szeroki asortyment pozwalają uzyskać wysoki stopień zadowolenia nie tylko wśród użytkowników platformy.

Na bardziej wymagających czekają specjalnie dopasowane zestawy prezentowe ułożone kategoriami. Wszystko, by zmniejszyć ryzyko niedopasowania oferty do potencjalnego odbiorcy spragnionego wrażeń oraz zwiększyć różnorodność emocji.  

W dokonywaniu wyboru wymarzonego prezentu pomogą nam: jasny, intuicyjny interfejs oraz fachowa obsługa. Do dyspozycji klienta pozostają również: serwisowy chat oraz możliwość zasięgnięcia rady Specjalistów ds. Udanych Prezentów. Z platformy prezentowej można korzystać bez obaw, co potwierdzają opinie zadowolonych użytkowników. I ja również się pod tym podpisuję.
***
Szukasz bardziej tradycyjnych prezentów? Sprawdź również gry i zabawki w sklepie Allsports.pl. W ofercie m.in: sprzęt i akcesoria sportowe najlepszych producentów na rynku.



13 lut 2015

Drobny felieton z Ducati Fight for Me

Jesteśmy społeczeństwem silnie zindustrializowanym, rozwijamy się w niemal trudnym do oszacowania tempie, błyskawicznie jemy, nie dostrzegamy piękna sensorycznego świata – omija nas to, co koi zmysły, w czym można znaleźć spokój i wewnętrzne wyciszenie, pracujemy często nad godziny, zabiegani w motłochu dnia codziennego zapominamy o sobie, swoich najbliższych, nie dbamy właściwie o zdrowie, często nawet brakuje nam cennych minut na odpowiednią higienę, nomen omen, na którą monopol posiada Hygieia - grecka bogini zdrowia. Zastanów się dogłębnie. Twój właściwy wybór kosmetyku do pielęgnacji to w dalszej perspektywie mały krok do tego, by właściwie dbać o siebie i własną homeostazę. Brzmi to dosyć absurdalnie, jest jednak prawdą.


Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną


Ludzkie oko potrafi rejestrować obrazy oscylujące nawet w granicach 0, 004 s. Nasz auto-rejestrator został stworzony po to, by dostrzegać piękno otaczającego nas świata i naszych współbraci, co było jednym z głównych zamysłów Bożych, a piękno tkwi przecież w prostocie.

Człowiek był tak skonstruowany, by żyć prosto, spełniając i zaspokajając podstawowe potrzeby fizjologiczne oraz potrzeby wyższych rzędów. Tezę tą potwierdza stwierdzenie pewnego psychologa, iż życie pierwotnych wspólnot nomadycznych było mniej stresogenne ponieważ nie było tak skomplikowane i przesiąknięte symultaniczną wielozadaniowością, jak ma to miejsce obecnie.

Potrzeba to brak czegoś


Jedną z najbardziej rozpowszechnionych, spopularyzowanych klasyfikacji potrzeb jest systematyka A. Maslova, który na najniższym, elementarnym szczeblu piramidy stratyfikacyjnej umieścił potrzeby fizjologiczne, by tuż nad nimi znalazło się poczucie bezpieczeństwa. Dopiero po zaspokojeniu dwóch podstawowych szczebli możemy skupić się na potrzebie przynależności. Tutaj zaczynają się piętrzyć trudności, ponieważ żyjąc w społeczeństwie z jednej strony jesteśmy indywiduum, decydujemy według własnej wolnej woli, z drugiej natomiast społeczeństwo sprawuje nad nami pieczę, kontrolę – trzyma w ryzach tabu.

Będąc członkiem wielosegmentowego społeczeństwa funkcjonujemy często na pokaz, ale istotą jest, że żyjemy dla innych, bez których nasza egzystencja byłaby pustosłowiem. Zaczynając dbać o siebie, nomen omen, troszczymy się również o innych, którym służymy na co dzień pomocną dłonią oraz ciepłym gestem czy słowem.
W codziennej pielęgnacji ciała towarzyszy nam szereg kosmetyków, bez których nie wyobrażamy sobie dziś szarej codzienności. Multum dostępnych na rynku specyfików stawia nas w kropce. Często wybieramy to, co znamy, ponieważ tradycją rodzinną było użytkowanie określonego rodzaju produktów. Tendencja zachowawcza przy świadomej konsumpcji nie sprawdza się, gdy funkcjonuje niewidzialna ręka rynku. W wolnej konkurencji może okazać się, iż dany specyfik jest lepszy od sąsiedniego, który zazwyczaj kupujemy. I co wtedy? Na to pytanie musicie niestety odpowiedzieć sobie sami...


Nowy trend


Ostatnio można powszechnie zaobserwować, iż nomenklatura zarezerwowana dotychczas dla sportowych brandów żyje drugim życiem funkcjonując również jako trademark dla wszelkiej maści kosmetyków. Jednym z produktów, który został właśnie w taki sposób wskrzeszony do życia, jak feniks z popiołów, jest Ducati Fight for Me. Fanom Moto GP trudno nie zauważyć semantycznej
zbieżności, analogii między wprowadzonym do powszechnego obrotu specyfikiem a włoską marką Ducati, która istnieje już prawie 100 lat nie tracąc rezonu wśród motoryzacyjnych trendów.

Perfumy sygnowane marką bolońskiego motocyklowego potentata, nomen omen, muszą charakteryzować się niepowtarzalnym stylem, niezawodnością, drapieżnością i oryginalnością, ponieważ firma Ducati pioniersko opatentowała rozrząd desmodromiczny, który okazał się mieć zbawienny wpływ na osiągi silnika, co przyczyniło się do wydatnego zwiększenia pozycji teamu w wyścigach Moto GP.

Fight for Me


Ducati Fight for Me predestynowany jest dla mężczyzn pewnych siebie, którzy mają zdrowe poczucie wartości – tzn. nie hiperbolizują rzeczywistości, ale dokonują trzeźwej oceny ciągu wydarzeń i podejmują zdroworozsądkowe decyzje. Wypadkową stosowania specyfiku jest zatem zauważalne podkreślenie męskiej pewności i stanowczości.

Dokonując wizualnej oceny produktu można prima facie zauważyć iż ergonomicznie zaprojektowany flakon z czterema charakterystycznymi wgłębianiami łudząco przypomina design manetek kultowych motocykli Ducati, co jest kolejnym sztandarowym nawiązaniem stylistycznym do sławnej marki motocyklowego świata. Nie zapominajmy również o kolorystyce, dzięki której na opakowaniu Fight for Me przemycony jest brandowy wizaż z kolorami: czerwonym i srebrnym na czele.

Skład 


Standardowo perfumy Fight for Me od Ducati składają się z trzech nut zapachowych. O specyfice tworzenia perfum miałem okazje wspominać przy okazji artykułu o Paco Rabanne 1 Million, więc teraz skupię się wyłącznie stricto na komponentach, które tworzą niepowtarzalny i wysublimowany zapach przywodzący na myśl sportowego ducha Moto GP.

Nuty głowy: bergamota, liść fiołka, czerwone jabłko.

Nuty serca: lawenda, geranium.
Baza: drewno sandałowe, mech dębowy, nuty drzewne, ambra.


Powyższe zestawienie pokazuje nam typowo włoskie, śródziemnomorskie składniki, do których nie wątpliwie można zaliczyć pomarańczę bergamotkę uprawianą głównie na obszarze rzymskiego buta, jak również komponenty, które nie są typowymi przedstawicielami kraju Koloseum.
Podsumowując twórca zapachu zawarł włoski akcent w postaci pomarańczy bergamotki, która współtworząc nutę głowy wraz liśćmi fiołka i czerwonym jabłkiem tworzy pierwsze wrażenie zapachowe odbierane przez nasze receptory węchowe. Jednak, jak już wspominałem w ostatnim artykule, nuta głowy jest najbardziej ulotną, więc w zamyśle producenta było stworzenie uniwersalistycznego zapachu z przemyconym włoskim akcentem.

Trudno upierać się przy przekonaniu, iż jabłko jest kojarzone z Włochami, według mnie powinno być to interpretowane jako cząstka naszej polskości, ponieważ jesteśmy jednym z największych producentów tego kuszącego i zakazanego owocu.

W skład nuty serca wchodzą: lawenda i geranium, które są potwierdzeniem mojej hipotezy odnośnie priorytetu uniwersalizmu nad włoskim patriotyzmem, ponieważ Bodziszek o nazwie zwyczajowej Geranium L. jest byliną występującą nieomal na wszystkich kontynentach.
Analizując poszczególne komponenty jesteśmy w stanie na podstawie odpowiedniego tropu dojść do celu i sformułować własny osąd na temat danej kompozycji zapachowej.

Baza jest tłem zapachu i utrzymuje się stosunkowo najdłużej. W przypadku Ducati Fight for Me znajdziemy tutaj: drewno sandałowe, mech dębowy, nuty drzewne i ambrę.
Zauważalnym jest fakt, iż w bazie zapachu przeważają, generalizując, nuty drzewne, które mimo iż nie są powiązane ze sobą pod względem pochodzenia, to jednak oddają charakter twardolistnej roślinności śródziemnomorskiej.

Moim zdaniem


Nieubłaganie zbliżają się walentynki, więc jest niezaprzeczalna okazja by sprawić przyjemność swojemu mężczyźnie w postaci Ducati Fight for Me.
Walczyć, zdobywać bliską osobę trzeba każdego dnia, bez względu na to, czy to będą: ciepłe słowo, miły gest, pocałunek, a może właśnie prezent. Istotą duchowej miłości jest akceptacja, adoracja oraz wzajemne zdobywanie się na odwagę, by stanąć w prawdzie przed sobą. Miłość należy pielęgnować na co dzień. Walcz o swojego mężczyznę, zdobywaj go, a on będzie zabiegał o ciebie.

Prezent to tylko namiastka ekspresji uczuć, symbol, ale istotny z prakseologicznego punktu widzenia oraz uwzględniając relacje damsko – męskie.
Ducati Fight for Me możesz nabyć tutaj, a więcej produktów na Perfumy-Perfumeria.pl .



30 sty 2015

Paco Rabanne 1 Million - czyste złoto w eterze

In abstracto nigdy nie byłem entuzjastą wszelkiej maści perfum – co wynikało przede wszystkim z wrażliwości moich receptorów węchowych na sztucznie skomponowane, plastikowe zapachy. Jednakże, gdy pierwszy raz moje powonienie spotkało dyfundujące cząsteczki Paco Rabanne 1Million zdecydowanie i diametralnie zmieniłem zdanie, uznając, że ten zapach jest właśnie dla mnie. To, co odmieniło moją zapachową koncepcję to odpowiednie proporcje połączenia olejków eterycznych pochodzących z wysublimowanych nut zapachowych, które składają się na kształt ostateczny złotego miliona w eterze.

Interpretacja i symbolika


Nazwa 1 Million sugeruje nam ex ante swoją wyższość w drabinie stratyfikacyjnej perfum, uwzględniając semantykę. Właściwie każdy może dowolnie asocjować tytuł produktu – wszystko zależy od naszej fantazji i finezji, wtedy, gdy pobudzone receptory węchowe przewodzą sygnał nerwowy do mózgu.

1 Milion Czystego Złota - 1 Million Absolutely Gold


Paco Rabanne 1 Million to specjalnie skomponowana nuta zapachowa dla prawdziwych dystyngowanych mężczyzn, którzy wiedzą czego oczekują od życia, stawiają sobie jasne cele, założenia i umieją je realizować. Podobne frazesy wykorzystywane są jako motyw przewodni wielu kampanii reklamowych zapachowych specyfików, więc jest to pewien sposób manipulacji opinią publiczną, jak również przejaw czynnego wykorzystania impresywnej funkcji językowej. Jadnak nie to jest najistotniejsze – kampania reklamowa to połowa sukcesu, reszta należy do niewidzialnej ręki rynku. Tylko jak ona zareaguje? Nie wydaje się dosyć oczywistym fakt, iż każdy z nas inaczej odbiera zapach otaczającego świata, w związku z tym recenzja nigdy nie może być w pełni obiektywna, ponieważ jest w niej cząstka Ciebie i Twojej indywidualnej wrażliwości receptorów węchowych. Poza tym, generalizując, każda recenzja unikalnie skomponowanych nut zapachowych jest w pewnym stopniu idiograficzna, a więc niepowtarzalna i wyjątkowa – stanowi więc unikatową auto-rejestrację doznań zmysłu powonienia. 

Obiektywny subiektywizm

Paco Rabanne 1 Million składa się z trzech nut zapachowych, czyli grup składników spośród których tworzy się olejki eteryczne. Te z kolei mieszane są w odpowiedniej kolejności i proporcjach znanych tylko i wyłącznie producentowi, co wydatnie wpływa na trwałość zapachu oraz doznania zmysłowe. Niektóre perfumy potrafią działać jak feromony, czyli swoisty chemiczny afrodyzjak, dzięki któremu podniesiesz swoje morale i wzbudzisz potencjalne zainteresowanie wśród kobiet. Paco Rabanne 1 Million potrafi obudzić w płci przeciwnej drapieżność i dzikie zmysły, które są skrupulatnie skrywane pod płaszczem codzienności.

Pierwszą odczuwalną nutę zapachową stanowi esencja: pomarańczy, mięty i grejpfruta, jednak to nie ona jest najbardziej trwała, wręcz przeciwnie. O zdecydowanej ulotności chwili dyfundowania cząsteczek, decyduje fakt, iż nuta głowy stanowi 15% - 25 % zapachu.

Z kolei na nutę serca składają się: cynamon, absolut róży tureckiej, kardamon.

Nuta serca utrzymuje się dłużej (30-40%) , stanowi charakter zapachu i pomost między nutą głowy, a bazą zapachu, wśród której należy wymienić: ambrę i skórę.

Baza zapachu utrzymuje się najdłużej (45-50%) i stanowi najważniejszą część komponentu, chociaż na wrażenia zmysłowe (pierwszy kontakt z cząsteczkami) najbardziej wpływa nuta głowy. Nie wchodząc w szczegóły – nie możemy interpretować Paco Rabanne 1 Million, zgodnie z zasadami holizmu, jako sumy, składającej się z poszczególnych części.

„We wszystkich kulturach i religiach świata złoto miało zawsze moc uwodzenia człowieka”


1 Million Absolutely Gold jest zapachem wyjątkowym, który chciałbym porównać do innego specyfiku istniejącego na rynku perfum, by uświadomić wszystkim możliwe doznania receptorów węchowych, ale takowy niestety nie istnieje. Pozostaje mi odesłać wszystkich do zapoznania się z kulminacyjną sceną filmu Pachnidło Tom Tykwera, kiedy Jean-Baptiste Grenouille... (nie da się wyrazić słowami tego, co odbierają nasze receptory węchowe i jaka jest reakcja organizmu na specyficzną, wyrafinowaną i unikatową mieszanką olejków eterycznych dyfundujących w eterze)

Jeżeli człowiek żyje w niedoli, podczas gdy złoto leży na jego progu, dowodzi to nieinteligentnego podejścia do życia.


27 sty 2015

Walentynki 2015

Z okazji zbliżających się Walentynek (przypomnienie dla dyletantów - 14 luty) Perfumy-Perfumeria.pl oferuje rabat 5% na cały asortyment.
Kod rabatowy: WALENTYNKI2015 
Szczegóły tutaj.

walentynki

O firmie

Firma El nino parfum s.r.o. sprzedażą i dystrybucją perfum zajmuje się od 2002 roku. Nasze oddziały sprzedają produkty znanych, prestiżowych marek na terenie Czech i Słowacji, a od lutego 2006 wkroczyliśmy na rynek Polski.W Polsce dystrybucją perfum zajmuje się dział El nino parfum s.r.o , który posiada w swojej ofercie blisko 10.000 produktów najlepszych marek, takich jak Armani, Calvin Klein, Chanel, Christian Dior, Dolce & Gabbana, Gucci, Hugo Boss i inne.Prowadzimy sprzedaż detaliczną i hurtową. Zaopatrujemy sklepy i hurtownie na terenie całej Polski. Dołożymy wszelkich starań, żeby nasze usługi były na najwyższym poziomie.


26 sty 2015

Moje spojrzenie na miniCRM

Header artykułu brzmi całkiem tajemniczo dla potencjalnego laika, jednakże po bliższym kontakcie z testowaną aplikacją oraz zapoznaniem się z etymologią skrótu CRM jesteśmy w stanie zrozumieć genezę i sedno powstałego tworu. Zarządzanie relacjami z klientami (ang. customer relationship management – CRM) to istota programu, za którego powstanie i rozwój odpowiedzialna jest firma AGENO z Bielska-Białej.


Dobry efekt prakseologiczny przede wszystkim


CRM zasadniczo obejmuje szereg działań związanych z organizacją pracy w mikro i małych firmach, jednakże jest to również dobry patent dla freelancerów, czyli osób pracujących bez etatu, a więc np. copywriterów czy blogerów. Dzięki tej aplikacji zmaksymalizujesz efekt synergiczny własnej jednostki organizacyjnej, oraz unikniesz redundancji, czyli powtarzania informacji w toku procesu decyzyjnego. Usprawnienie pracy osiąga się za pomocą wyspecjalizowanych narzędzi, do których niewątpliwie należy mniCRM.

Wirtualny organizer


Projekt jest jednym z pionierskich rozwiązań na naszym rynku, jeżeli bierzemy pod uwagę grupę docelowych odbiorców. Jednak nie ma on nic wspólnego z wielosegmentowymi, rozbudowanymi aplikacjami, które często, ze względu na poziom skomplikowania oraz trudność operowania interfejsem, utrudniają i znacząco wydłużają proces decyzyjny, zamiast go usprawnić.

MiniCRM to prosta aplikacja o jasnym i intuicyjnym interfejsie, dzięki któremu szybko poznamy funkcjonalność programu. Dane klientów są szyfrowane protokołem SSL, co wydatnie zwiększa bezpieczeństwo przepływu informacji przechowywanych w profesjonalnej serwerowni. W zależności od możliwości finansowych potencjalnego klienta mamy do dyspozycji pięć planów abonamentowych. Tylko 15 sekund dzieli Cię od samodzielnego przetestowania miniCRM.

Pierwszy kontakt z aplikacją


Szanowny dyletancie, zakładając, że dotarłeś do tego momentu, przyjmuję do wiadomości, że masz już ogólne pojęcie o CRM, czyli zarządzaniu relacjami z klientami. Brzmi to dość patetycznie, jednak obsługa aplikacji jest bardzo prosta i dostosowana właśnie do Ciebie. Gdy zaczynałem przygodę z programem byłem w kropce, ponieważ tak naprawdę nie korzystałem nigdy do tej pory z własnego organizera. Zarządzałem zasobami ludzkimi sam, a właściwie jednym zasobem. Decydowałem o własnych działaniach, o kształcie potencjalnych celów i terminach i wykonania.
Teraz wiem ile traciłem. Sama organizacja pracy sensu stricte jest również czasochłonna, ale podliczając ostateczny wynik, to więcej tracimy na braku organizacji i planowania. Możemy inspirować się cyklem organizacyjnym Le Chateliera, bądź dyrektywami relatywnymi usprawniania działania, ale to jest utopia, do której się dąży. Wypróbuj mniCRM, od kontaktu z tą aplikacją zacząłem planowanie własnych działań oraz dodawanie zleceń, kontaktów oraz ich lokalizacji.

Wielość informacji mieści się w chmurze, więc tak naprawdę wystarczy dostęp do internetu na wszelkiej maści urządzeniach mobilnych. Poza tym możesz być pewien, że Twoje informacje będą bezpieczne, dzięki szyfrowaniu przesyłu danych. Dysponujemy zatem wirtualnym dyskiem, gdzie istnieje wyraźna historia działań, dzięki czemu unikamy redundancji informacji, co pozwala nam osiągnąć lepszy efekt prakseologiczny. Należy, więc antycypować przeciwności i wdrażać rozwiązania pionierskie, z których korzysta już ponad 400 mikro i małych firm. Freelancerzy również nie pozostają ominięci targetem aplikacji. Jako jeden z nich mogę Wam transparentnie oświadczyć, że w świecie, w którym rządzi informacja elektroniczna, przesyłanie danych w eterze, coraz częściej zapominamy o konwencjonalnych środkach, które mają nam ułatwić zapamiętywanie pewnych istotnych rzeczy. Z autopsji mogę to jak najbardziej potwierdzić. Otaczamy się elektroniką, nasz świat jest zautomatyzowany, dążymy do ograniczenia działania, jednak przy założeniu że efekt prakseologiczny pozostanie niezmieniony. Pomaga nam w tym właśnie elektronika, jednak przez tę wielozadaniowość często gubimy się w środku dnia zapominając o ważnym spotkaniu, transakcji, czy chociażby kolacji z żoną. Teraz czas to zmienić. Wypróbuj miniCRM, a zobaczysz jakie to proste. Twoje życie się zmieni, będziesz umiał właściwie harmonizować czas i realizować wiele celów jednocześnie, przy zachowaniu optymalnego efektu prakseologicznego. Możesz go zmierzyć za pomocą cech działania sprawnego, o których w jednym ze swoich dzieł wspominał wybitny polski uczony Tadeusz Kotarbiński.

Sui generis...


MiniCRM zoptymalizuje Twoje cele, zobaczysz jak prosto planować i jakie skutki wynikają ze stosowania tej umiejętnej strategii. Możesz prowadzić działania długofalowe albo względnie operatywne – wybór zależy wyłącznie od Ciebie, ale na pewno pomoże Ci w tym wirtualny organizer do zarządzania firmą oraz relacjami z klientami. Zwyciężają ci, którzy wierzą, że mogą zwyciężyć. Jeżeli człowiek żyje w niedoli, podczas gdy złoto leży na jego progu, dowodzi to nieinteligentnego podejścia do życia. Chwyć okazję, zmień strategię, podejdź inteligentnie...






23 sty 2015

Historia Koluszek - biuletyn

65 lat nadania Praw miejskich Koluszkom 

Pierwsza wzmianka o Koluszkach pochodzi z 1399 roku z brzezińskich ksiąg sądowych - mała osada położona nad rzeką Mrogą zwana Coluscovice była miejscem poboru cła leżącym na jednym z gościńców. Przez następne wieki zmieniali się właściciele wsi, a ta powoli się rozwijała. Pierwsze dane demograficzne pochodzą, z 1775 roku, wskazują, że nasza osada była zamieszkana przez 141 osób w dziewietnastu domostwach, a 15 lat później domostw było już 23, a prócz nich także młyn, browar, karczma i wiatrak. Jednak dopiero nadchodzący wiek kolei żelaznych miał przynieść Koluszkom dynamiczny rozwój. W 1846 otwarto linię warszawsko - wiedeńską, a w 1865 roku oddano do użytku odgałęzienie do Łodzi. Od tego momentu Koluszki stały się węzłem kolejowym, co przełożyło się na gwałtowny rozwój osady.  
Fragment pocztówki z okresu I Wojny Światowej ilustrujący wygląd dawnego koluszkowskiego dworca.
W 1921 roku ziemie późniejszego miasta zamieszkiwało już 4713 osób. Pierwszym krokiem na drodze do uzyskania praw miejskich było pismo Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości do Starostwa Powiatowego w Brzezinach z 23 listopada 1928 roku sformułowane w celu potwierdzenia charakteru miejskiego Koluszek. Formowanie struktur miejskich miało początek 27 listopada 1934 roku, wtedy Sejmik Powiatowy Brzeziński podjął uchwałę o pomiarach i regulacji granic Brzezin, Jeżowa, Koluszek, Strykowa, Głowna i Ujazdu. Uchwała ta została ponownie podjęta dopiero 12 października 1936 roku po 2 latach bezczynności. W 1937 roku rozpoczęto pomiary i nanoszenie na mapę przyszłych granic miejskich - miało ono mieć powierzchnię 559 ha. W tym czasie powstał również projekt Statutu Koluszek. Zmierzania do praw miejskich przerwał wybuch wojny w 1939 roku.



W grudniu 1939 roku cały zespół osadniczy, w skład którego wchodziły wsie: Felicjanów Nowy, Katarzynów ,Nowy, Koluszki Stare, Koluszki Kolonia, Kowalszczyzna, Zakowice Nowe li Wypalenisko, znalazły się decyzją władz okupacyjnych w obszarze administracyjnym Gminy Długie. W sierpniu 1940 roku na wniosek p. Kuligowskiego (kierownika wydziału administracyjnego przy Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim) zorganizowano oddział Gminy Długie w Koluszkach: Gemeindeverwaltung Długie Zweigstelle Koluschki. Niemcy używali dla Koluszek nazwy Stadt - miasto. Urząd zaczął działać 1 października 1940 roku w składzie:
- Burmistrz - Włodzimierz Mikołajewski - Zastępca Burmistrza - Rudolf Tierling - Sekretarz - Andrzej Wochna
W 1941 roku mianowano Tierlinga burmistrzem, a Mikołajewskiego jego zastępcą. W nocy z 17/18 stycznia 1945 roku ostatni niemieccy urzędnicy opuścili Koluszki.

18 stycznia, w mroźny poranek o godzinie 7:00, do Koluszek wkroczyły czołgi 11. Korpusu Pancernego 69. Armii Radzieckiej. Około południa zwołano zebranie mieszkańców z inicjatywy Włodzimierza Mikołajewskiego, na którym utworzono Komitet Obywatelski Miasta Koluszki. Mikołajewskiego powołano na stanowisko tymczasowego burmistrza. Ustanowiono polskich sołtysów oraz Sekcje Komitetu: Administracyjną, Aprowizacyjną, Bezpieczeństwa, Opieki społecznej oraz Oświaty. Komitet funkcjonował jako Rada Miasta Koluszki. 30 stycznia 1945 roku pełnomocnik Rządu Tymczasowego na powiat Brzeziński - Antoni Tomc'zak - zwołał zebranie Komitetu Obywatelskiego celem przywrócenia administracji przedwojennej. Po wojnie odrzucano wszelkie zmiany poczynione przez okupanta. Zgromadzeni na zebraniu stanowczo odrzucili propozycję pełnomocnika uznając, że są Radą Miejską, a Koluszki miastem. W lutym 1945 roku podjęto kolejne kroki w drodze do praw miejskich, zwrócono się do pełnomocnika Rządu Tymczasowego na województwo łódzkie -Kazimierza Mijala, który zalecił utrzymać dotychczasową administrację do czasu podjęcia decyzji przez Ministerstwo Administracji Publicznej. 10 lutego 1945 roku tymczasowa Rada Miejska podjęła uchwałę o utworzeniu miasta Koluszki, nie czekając na decyzję ministerstwa. 14 marca 1945 roku odbyły się pierwsze wybory do władz miasta. Burmistrzem został wybrany Andrzej Stęplewski (Stemplewski). Wybrano również radnych do Rady Miejskiej. 7 kwietnia Koluszki przystąpiły do Związku Miast Rzeczypospolitej Polskiej. 12 maja delegacja z Koluszek udała się bezpośrednio do Ministra Administracji Publicznej. Sześć dni później Powiatowa Rada Narodowa wyraziła swe poparcie dla roszczeń miejskich Koluszek w uchwale. Zaś 11 grudnia Gminna Rada Narodowa w Gałkówku wyłączyła ze swojej gminy: Koluszki Kolonię, Koluszki Stare i Żakowice Nowe.

2 maja 1948 roku Miejska Rada Narodowa w Koluszkach ustanowiła uchwałą herb Koluszek pracę konkursową ucznia liceum Bronisława Cywińskiego - późniejszego architekta. Skrzydełko kolejowe to oczywiste odwołanie do kolei jako głównego czynnika miastotwórczego w Koluszkach. Gęsie pióro to nawiązanie do kultury i oświaty, a kłos jest symbolem rolnictwa.

18 stycznia 1947 roku zostają wytyczone granice przyszłego miasta przez Regionalny Urząd Planowania Przestrzennego. Po długich staraniach mieszkańców i władz Koluszek dnia 1 kwietnia 1949 roku ukazuje się Zarządzenie Ministra Administracji Publicznej Władysława Wolskiego nadające prawa miejskie naszemu miastu i zatwierdzające jego granice (w nieco zmienionym kształcie w stosunku do projektu z 1947 roku - powyższa mapa). Funkcję ostatniego burmistrza (przed reformą administracji w 1950 roku) sprawował do 30 czerwca 1950 roku Mieczysław Białobrzeski.


Nowopowstałe miasto liczyło 9,90 km2 i 5785 mieszkańców. Sytuacja gospodarcza nie była zła - mieściło się tutaj 5 średnich przedsiębiorstw przemysłowych oraz 65 sklepów. Zatrudnionych było 489 urzędników w różnych instytucjach. Większa część miasta była zelektryfikowana już w latach 30, XX wieku, w Koluszkach dziąłał wtedy także Urząd Pocztowo - Telegraficzny. To, co wyróżniało i do dzisiaj wyróżnia Koluszki z grona innych miast, to patriotyzm lokalny, dzięki któremu osada, zespół osadniczy, aż nareszcie miasto rozwijały się prężnie również dzięki wielu zaangażowanym mieszkańcom i oby tak pozostało. 

Tekst powstał na podstawie źródeł: Dzieje Koluszek - Zofią Kladzińska Zapiski - Stanisław Sitek Historia Miasta Koluszki - Tadeusz Biernacki
Biuletyn „Historia Koluszek" ukazał się w liczbie 5000 egzemplarzy nakładem Portalu historiakoluszek.pl oraz Miejskiego Ośrodka Kultury w Koluszkach.

Głównym zadaniem portalu jest dokumentacja wspomnień żyjących świadków historii, zbieranie zdjęć, dokumentów i przedmiotów związanych z historią naszego regionu. Zanim jeszcze muzeum formalnie powstało nasza grupa zorganizowała przy dużej pomocy Urzędu Miejskiego akcję „Kapsuła czasu", która będzie odkopana w 2062 roku.
Organizujemy również wycieczki oraz spotkania - Seanse „Dawne Kino". Od 2011 roku jesteśmy organizatorami stoiska rekonstrukcyjno - historycznego podczas Dni Koluszek. Uczestniczymy w świętach narodowych i kościelnych, przyświeca nam idea dawania dobrego przykładu młodzieży oraz służby miastu i ojczyźnie. Do zadań jakie sobie postawiliśmy należą przede wszystkim: odnawianie pomników i cmentarzy, indeksowanie list, czy też kształtowanie postaw patriotycznych.

Zapraszamy do współpracy!
Internetowe Muzeum Koluszek
www. historiakoluszek.pl
e-mail: kontakt@historiakoluszek.pl
tel. 533 761 737 (cały tydzień, godz. 7-22)
ul. Armii Krajowej 33,

95 — 040 Koluszki  

22 sty 2015

Moje carpe diem

Dobre momenty jak fotografie zbieram w swej głowie jak w starej szafie – śpiewał w jednym z, wypromowanych w 2004 roku, utworów Sidney Polak. Jednak po co nadmiernie obciążać płaty: skroniowy i czołowy – odpowiedzialne za myślenie, planowanie i pamięć , skoro żyjąc w XXI w. mamy nieograniczony dostęp do wysokiej jakości sprzętu fotograficznego na każdą kieszeń. Wystarczy jedynie dostosować do swoich potrzeb i wydolności finansowej wybrany produkt z odpowiedniej klasy budżetowej i możemy cieszyć się z każdego uchwyconego momentu, który nas zachwycił, i to wielokrotnie, uwieczniając go na karcie pamięci albo dysku zewnętrznym. Osobiście  od ponad roku jestem szczęśliwym posiadaczem średniobudżetowego Canona SX 130 IS, w którego posiadanie nie wszedłbym, gdyby nie bogaty asortyment i kuszące oferty serwisu juppi.

aparat

Carpe diem

Dobór aparatu fotograficznego w większości przypadków warunkuje linia ograniczenia budżetowego, ale warto zaznaczyć, że wśród istotnych czynników, którymi kierują się kupujący, znajdują się: mobilność i wydajność baterii. Z reguły aparaty cyfrowe cechuje właśnie mobilność, którą ceni każdy, kto zawsze chce mieć do dyspozycji sprzęt do rejestracji audio/wideo. Życie jest pełne niespodzianek. Nie możemy ich uniknąć, ale możemy je uwiecznić i wtedy właśnie stajem się panem sytuacji.


Aparat cyfrowy powinien być więc kompaktowych rozmiarów, tak, by bez problemu zmieścił się damskiej torebce, czy aktówce. Poza tym warto zwracać uwagę na różnorodność oraz rozpiętość wartości oferowanych trybów, funkcje pomocnicze (np. automatyczna stabilizacja obrazu) czy zoom optyczny, pokazujący właściwą moc urządzenia.


Swoją przygodę z fotografią zacząłem od zapoznania się z trybami automatycznymi, dzięki którym można nauczyć się podstawowych funkcji korzystania z aparatu oraz kadrowania. Stopniowo nabrałem odwagi, by zainteresować się trybami półautomatycznymi (Tv i Av), które jednak wymagały większej wiedzy teoretycznej, ale z moim dyletanckim podejściem oraz samozaparciem udało mi się nabrać doświadczenia. W powyższych trybach można operować czasem naświetlenia oraz wartością przysłony – z tym, że użytkownik ustawia jedynie jedną wartość danego parametru, druga zostaje wygenerowana automatycznie. Tryby półautomatyczne dają niezwykłą moc uwieczniania każdej 1/2500 części dnia. Na takie efekty pozwalał mi zakres czasu naświetlania w Canonie SX 130 IS. Poza tym uwiecznione momenty nie są na co dzień dostrzegalne dla ludzkiego oka, a niezwykłym doświadczeniem jest możliwość spojrzenia na wykadrowany obraz z innej perspektywy, ponieważ ludzie oko, w porównaniu do wartości parametrów niektórych aparatów, ma ograniczone możliwości i a contrario.

oko

Podstawowe parametry ekspozycji

Do podstawowych parametrów ekspozycji, czyli ilości światła padającego na matrycę, należą:


czas naświetlania, przysłona i ISO (czułość matrycy). Te wartości są komplementarne – stąd też często mówi się o tzw. trójkącie ekspozycji, ponieważ każdy z parametrów bierze udział w regulowaniu ilości światła docierającej do komórek światłoczułych tworzących matrycę. W zależności od warunków, w jakich wykonujemy zdjęcia – należy dobrać odpowiednie ustawienia czasu otwarcia migawki. W słabym oświetleniu powinno się możliwie wydłużyć czas naświetlania, jeżeli nie dysponujemy innymi środkami, żeby zniwelować barierę ciemności. Dłuższe czasy naświetlania (np. kilka sekund) wymagają użycia statywu, w przeciwnym razie otrzymamy rozmyte zdjęcie. Oczywiście można użyć lampy błyskowej, żeby zmniejszyć czas naświetlania – patrz. trójkąt ekspozycji.


Czułość matrycy (ISO) powinna oscylować wokół wartości środkowych. Jeżeli mamy rozpiętość ISO od 100 do 1600 (aparaty wysokoczułe) to wtedy wartością standardową będzie 800. Decydując się na wyższe parametry skazujemy zdjęcia na szumy i efekt ziarnistości.

przysłonaOstatnim istotnym czynnikiem jest przysłona, której funkcjonowanie można porównać do zasady działania tęczówki w ludzkim oku. Obraz powstaje za pomocą rogówki na siatkówce zbudowanej z milionów komórek światłoczułych (nasza matryca). Tęczówka zmniejsza lub zwiększa swoją średnicę w zależności od natężenia światła. Tęczówką obiektywu jest przysłona, której otwór jest regulowany tak, aby uzyskać właściwą ekspozycję obrazu. Żeby lepiej wyobrazić sobie zasadę działania przysłony trzeba zapoznać się z pojęciem efektu źrenicznego: [...]mechanizm adaptacji oka do zmieniającej się ilości światła padającego na siatkówkę. Średnica źrenicy maleje wraz ze zwiększaniem się natężenia promieni świetlnych.[...]